Gaś ogień wodą a nie benzyną.

Każdemu rodzicowi znana jest sytuacja, w której emocje dziecka utrudniają kontakt i stają się zapowiedzią wielkiego pożaru. Poniżej kilka wskazówek jak rozmawiać, by nie dolewać oliwy do przysłowiowego ognia.

Jeśli dziecko z każda chwilą zdaje się być bardziej pobudzone, spróbuj powiedzieć:

ta nowa zabawka jest naprawdę fascynująca, co?”

jak fajnie, naprawdę ci się to podoba!”

bardzo się przestraszyłeś tego hałasu, prawda? Chodź, przytulimy się, aż poczujesz się lepiej”

bardzo mi przykro, że się skaleczyłeś. Już lepiej?”

Brzmi to inaczej niż:

„odłóż w końcu tą zabawkę, czas spać”

„nie bój się, nic się nie dzieje, taki duży chłopiec jak ty…”

„nic się nie stało”

a niesie za sobą szereg korzyści:

– dziecko nabiera świadomości siebie i swoich emocji

-dziecko przerzuca uwagę na naszą osobę, prawdopodobieństwo, że wejdzie z nami w pozytywną interakcję rośnie

-dziecko pogłębia bezpieczne więzi, czuje się rozumiane i zauważone .

Dodaj komentarz