Czy sama miłość wystarczy? Lękowy styl przywiązania

Osoby ze stylem lękowym przyciągają się z osobami z unikającym stylem przywiązania. Paradoksalnie, ci którzy szukają bliskości, będą uznawali za pociągających właśnie tych, którzy ich odrzucają. W ten sposób zostaje potwierdzone przekonanie na temat samych siebie i na temat związków. Osoby lękowe otrzymują potwierdzenie, że pragną więcej niż są w stanie otrzymać od partnera. Spełniają się także ich obawy co to tego, że ważne osoby mogą je zawieść.

Unikający partner:

-wysyła sprzeczne sygnały: dzwoni po spotkaniu, ale nie spieszy się z tym,

-okazuje zainteresowanie i jednocześnie daje odczuć, że bierze pod uwagę jeszcze inne opcje,

-mówi, że twoje potrzeby są przesadzone, wyolbrzymiasz lub jesteś przewrażliwiona/ony

-ignoruje to, co mówisz, jeśli jest to dla niej/ dla niego niewygodne.

Lękowy partner musi zgadywać. Za każdym razem, gdy odbiera sprzeczne sygnały, jego system przywiązania zostaje pobudzony i relacja wciąga go coraz bardziej. Osoba o przywiązaniu lękowym żyje w zawieszeniu, czekając na gest, który ją uspokoi. Angażuje się w różne czynności- będzie przesadnie próbować nawiązać kontakt, będzie wycofywać się za karę, może próbować wywoływać zazdrość, manipulować- wszystko, by na nowo poczuć więź z partnerem i odzyskać spokój.

W takim układzie lęk, obsesja i krótkie wybuchy radości zaczynają zrównywać się z miłością. Jednak, aby dobrze funkcjonować i rozwijać się, potrzebujemy bezpiecznej bazy, z której możemy czerpać pocieszenie i siłę. Jest to możliwe jedynie wówczas, gdy nasz system przywiązania jest wyciszony i spokojny.

Na szczęście systemy przywiązania są stałe i plastyczne. Oznacza to, że można przenieść związek lękowo- unikający na bezpieczny grunt. Pomóc może w tym zrozumienie swojego modelu działania i chęć zmiany. Ważne jest uznanie siebie, własnych potrzeb i zobaczenie, że nie wszystko zależy tylko od nas- wobec innej osoby partner niekoniecznie zachowałby się inaczej, chciałaby z nią być bliżej. Ważne, by obie strony wykazały szczerą chęć zrozumienia swoich potrzeb i czuły, że wzajemne dobro jest dla nich ważne.